piątek, 21 maja 2010

tu miał byc warhol

Tu miałam pisać genezę sztuki kiczu, która według mnie rozpoczęła się puszką Andy'ego Warhola. Ale schodzę ze świata i nie mam siły żeby ogarnąć jakoś sensownie litery, ale uparłam się, że cośkurwa tutaj napiszę. Do kiczu wrócę może jutro, ale pewnie już w ogóle, bo jak coś powiem, że wrócę, zrobię to tego nie robię. Nie mogę pracować na zamówienie, bo się nigdy z tego nie wywiązuję - taka własna dla własnej siebie rada na przyszłość.

Na dokładkę porcja własnego kiczu:
Kiczowaty kicz żywcem zdjęty z jakiegoś chujowego tiszerta z kropa w którym wozi się twój fagas. WOS jest na tyle nieciekawym przedmiotem, że na ledwo 3 kartkach przez rok cały zapisanych czasem wetknie się jakiś bazgroł. Tak o to powstał projekt tego, tej mordy, się znaczy. I mi, kurwa, chujowo farba zaschła -.- Nieważne, mimo iż jest to zarówno kiczowate jak i prymitywne to zajęło mi masę czasu osuszanie gruntu pod kolejne warstwy farby. Tak więc składam serdecznie podziękowania zacnej suszarce firmy bOmann ! Polecam!


Jawi się pytanie o filozoficznym podtekście:
Dlaczego śmieciarzy nazywamy właśnie śmieciarzami, skoro to my śmiecimy, a oni po nas sprzątają?
Przemyśl to poważnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz